DŻORDŻ

Kocham zawsze i niezmiennie wszystkie moje małe szare maluchy. Czasami jednak zdarza się, że jest ten jeden wyjątkowy, szczególny, który ma TO coś . W miocie „M” takim właśnie maluchem był MY EVERYTHING który dla mnie na zawsze pozostanie DŻORDŻEM. Nazywałam go tak, bo to imię idealnie do niego pasowało. Zrównoważony, odważny, psotny z umiarem i pełen miłości , naprawdę wyjątkowy.

google+

linkedin